Lush – testowanie na ludziach

lush1

Kilka lat temu firma Lush pokazała londyńczykom inne spojrzenie na wiwisekcję. W samym środku dnia, na ruchliwej ulicy Londynu doszło do przerażającego, ale dającego do myślenia przedstawienia.

Performance polegał na pokazaniu metod testowania na kobiecie. Było to odważne posunięcie, w końcu nie od dziś wiadomo, że wprowadzanie klientów w negatywny nastrój nie nastraja ich do kupowania, a przecież wszystko działo się na sklepowej witrynie.

Ochotniczką była Jaqueline Traide, tamtego dnia pokazała mieszkańcom Londynu jak niewiele znaczy godność, zdrowie i życie w laboratoriach, w których przeprowadza się testy na zwierzętach. Kobietę ciągnęło dwóch mężczyzn w białych kitlach. Symulowano porę karmienia, więc umocowano w jej ustach dwa haki zaczepione o obrożę na szyi, karmienie ułatwiać miała pozycja, którą ustawiono szarpiąc Jaqueline za włosy. Pokarm był podawany siło, podczas gdy ona dusiła się, dławiła i próbowała uwolnić.

Tortury trwały przez 10 godzin. Zakrapiano jej oczy żrącą substancją. Jaqueline dostawała zastrzyki, broniąc się przed nimi, raniła swoje ciało. Zgolono jej również głowę do przypięcia elektrod.

Różnica między Jaqueline a innymi zwierzętami laboratoryjnymi jest taka, że po 10 godzinach wróciła zdrowa do domu. Wszystkie zabiegi były bezpieczne dla jej zdrowia i życia. Nie została również zamordowana, gdy jej rola w przedstawieniu się skończyła. Dla zwierząt gehenna się nie kończy. Są płodzone po to, aby być torturowane i zabite.

fot. Mark Large

/ /